sobota, 17 grudnia 2016

Planers 2017

Hej Kochani, 

powoli zbliża się ten czas kiedy stary rok odchodzi i trzeba zacząć myśleć o nowym. 
A nie ma lepszego początku niż zaopatrzenie się w nowy planner/kalendarz, bo grunt to dobra organizacja.

W tym roku postanowiłam nie pozostawiać sprawy wyboru plannera na ostatnią chwilę, ale zrobić mały research i wybrać ten idealny dla mnie.

 W toku poszukiwań wybrałam 3 opcje, w mojej opinii najlepsze, w poście powiem Wam dlaczego wyróżniłam akurat te, i który z nich wybrałam dla siebie.




Opcja pierwsza
 WONDER PLANNER

Swój pierwszy egzemplarz zakupiłam na początku mijającego roku, więc zdążyliśmy się poznać naprawdę dobrze.


Jego niewątpliwe zalety to:

-produkt w 100% polski, stworzony przez fantastyczne panie, więc opracowany z myślą o kobietach;)

-piękne kolorowe szaty graficzne, co roku inne wzory okładek

-rozplanowanie całości z uwagi na pory roku, dostosowanie do nich np. list celów

-niewielki rozmiar 21x18cm i niewielka waga, sprawiają, że jest łatwy w transporcie

-spirala, która ułatwia korzystanie z każdego plannera



Co w nim mi nie pasuje:

- przede wszystkim same karty poszczególnych dni, choć są pięknie rozplanowane i wyglądają estetycznie, to są po prostu zbyt małe by zaplanować w nich swój cały dzień, zwłaszcza weekend;)

-karta pod tytułem wydatki jest jak dla mnie kompletnie niefunkcjonalna

-i małe czepialstwo, notatki mają tylko 3 strony, wykorzystałam je w 1 dzień

Planner kosztuje 79zł, więcej na jego temat znajdziecie na stronie KLIK 

Opcja druga 
Creativity Planner 
 Powidoki
powidoki.com.pl


Jego zalety to:
-ponownie made in Poland, konkretnie w Warszawie i znów pomysł wyszedł od kobiety 
-ta okładka, ten kolor te okucia ach, marmur jest teraz super modny i taki dodatek przy boku, może być nawet dopełnieniem outfitu
-ponownie spirala to zawsze plus
-cytaty, ja je uwielbiam i może nie każdy jest bardzo inspirujący, ale czasem wystarczy jeden i dzień staje się lepszy;)
-więcej miejsca, większy rozmiar większe kartki, więcej się zmieści
-dizajn jest nie tylko bajeczny na okładce, wnętrze plannera jest nie mniej inspirujące
powidoki.com.pl
Co w nim mi nie pasuje:

-jeśli ktoś by nie podzielał mojego zachwytu nad projektem okładki, no to sorry innych opcji nie ma;P

-jest to dość spora książka, i to prawie dwukrotnie cięższa opcja od poprzedniej, ale większa 'powierzchnia' ma swoją cenę

-niestety nie miałam okazji wziąć go do ręki, po obejrzeniu kart dni, sądzę jednak, że są one dość ograniczające w swojej budowie i nie pozwalają na dowolne zaplanowanie dnia


Planner kosztuje 129,90zł, więcej na jego temat znajdziecie na stronie KLIK

Opcja trzecia
HAPPY PLANNER

Mój wybór, czas pokaże czy dobry;) ale czuję, że się dogadamy;)) 
Model, który posiadam to: Happy Planner 2017 dzienny A5, skandynawski.
 
 Jego zalety to:

-z Polski, od kobiet i dla kobiet jak głosi maksyma marki, której twórczyniami są mama i córka

-ciekawy i nowoczesny dizajn, kilka modeli okładek z metalowymi okuciami (co zabezpiecza rogi przed uszkodzeniem)

-możliwość wyboru z pomiędzy kilku opcji plannera, dotyczą one wielkości, rozkładu dni (tygodniowy lub dzienny), mamy również specjalne plannery body i minimal, oraz gamę dodatków w postaci dedykowanych do plannera naklejek

-miejsce na duuuuuużo planowania, do tego olbrzymia swoboda działania, choć nie brak w nim różnego rodzaju kart motywacyjnych, ich też mamy sporo



Co w nim mi nie pasuje:
-brak spirali, to nie koniec świata, ale jak wspominałam znacznie ułatwia pracę

-hmm jak by to ująć? No cóż, widywałam już mniejsze cegły;P ale jak udowodniła Dorota Wellman dobrze jest czasem mieć coś ciężkiego w torebce;) 

-nie jestem pewna czy wykorzystam wszystkie karty dodatkowe, zmniejszenie ich liczby odchodziło by trochę tą cegiełkę, ale rok jest długi i mogę jeszcze zmienić zdanie 

 Planner kosztuje 109zł do 119zł w zależności od opcji, obecnie trwa promocja na body planner został przeceniony ze 119zł na 95,20zł, więcej na ich temat znajdziecie na stronie KLIK

I to już wszystko, jeśli macie jakieś pytania czy sugestie piszcie śmiało, trzymajcie się ciepło:*

5 komentarzy:

  1. Wszelkie planery to jest moja bajka, kocham <3 pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, ze nie trafiłam na Twojego bloga przedtem. Na pewno skusiłabym sie na gapy planer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest szansa za rok, kto wie może będzie jeszcze lepszy 😊

      Usuń