piątek, 8 listopada 2013

Calvin Klein bronzing powder



Witajcie Kochani, w tym poście omówię produkt, który znajduje się w mojej kosmetyczce od niespełna kilku dni. Jednak z uwagi na to, że i jakość i działanie specyfiku wydaje się nader zadowalające postanowiłam przedstawić Wam go już teraz. Również fakt, że dostępność kosmetyku jest niepewna, i jak mniemam ograniczona czasowo, wpłynął na decyzję o przyspieszonej recenzji. 

 
O bronzerze marki Calvin Klein dowiedziałam się z vloga KasiD, jestem obecnie na etapie poszukiwania fajnego bronzera a recenzja Kasi zwróciła moją uwagę właśnie na ten produkt. Znalazłam go w PEPCO za 24.99PLN, dostępne były jedynie dwa odcienie, pierwszy, który wybrałam wpada w brąz, drugi, no cóż był bardziej różem niż bronzerem;P

14301 enhance summer affair

Jakość samego produktu jak i opakowania wydaje się bez zarzutu. 
Nigdy wcześniej nie stosowałam produktów ck i jestem przyjemnie zaskoczona tym cacuszkiem:)


Nie chcę na razie zbyt wiele mówić o działaniu by nie zapeszyć.
Stwierdzić mogę jedynie, że pomimo swojej ceny kosmetyk wydaje się wręcz luksusowy.


Kolor bronzera jest ciepły i wygląda naturalnie pomimo złocistych drobinek, które zawiera. W zasadzie nazwała bym to złotawym pyłkiem, dodającym charakteru barwie, jednak nie wybijających się po nałożeniu.

Jeśli macie ochotę go wypróbować myślę, że nie zawiedziecie się.
Mam dla Was tylko jedną radę, nie nakładajmy go zbyt hojnie;D

ŚCISKAM:*

6 komentarzy:

  1. Bronzera nigdy nie używałam :)

    kodeks-kosmetyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja uwielbiam bronzery ale faktycznie trzeba uważać z ilością można przesadzić wiem coś o tym... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bronzery są ok o ile kolor nie wychodzi zbyt "pomaranczowo" na skórze. ja osobiście nie lubię nic z drobinkami, wolę matowe wykończenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak myślalam zeby go nie nakladac duzo, wyglada intensywnie

    OdpowiedzUsuń
  5. też lubię filmy Kasi D.
    A Ty widzę pojawiasz się i znikasz :)

    OdpowiedzUsuń