sobota, 2 lutego 2013

Saving money? Hmm challenge accepted!

Hej Kochani, w tym poście poruszyć chciałam dość newralgiczną kwestię jaką jest oszczędzanie. Wiele można mi zarzucić ale na pewno nie to, że  jestem osobą oszczędną.
 A czasy ciężkie, parę strategicznych zakupów przede mną i trzeba sobie z tym jakoś poradzić;P Stąd zrodził się mi pomysł na serię wpisów dotyczącą moich pomysłów jak zatrzymać przy sobie umiłowane pieniążki i co najważniejsze jak to wychodzi w praktyce;)

Jak już wspomniałam oszczędzanie nigdy nie było moją mocną stroną, w zasadzie nigdy nie przywiązywałam wagi do pieniądza-na zasadzie było minęło nie ma co rozpamiętywać;P Za młodu byłam baaardzo naiwna i beztroska. Jeśli już podjęłam jakąś bladą próbę odłożenia na "coś tam" to zazwyczaj kończyło się to tak:


Ech, szczera prawda!
Ale wszystkiego można dokonać jeśli się chce, mocno w to wieżę i będę się starać aby sprawy doprowadzić do końca, szczęśliwego końca mam nadzieję!!!
Zresztą ostatnie wyzwanie poszło mi całkiem nieźle a to dodaje mi wiary w zwycięstwo!

Jutro pokażę wam moje tabele wydatków i opowiem co i jak sobie rozplanowałam,
może komuś przyda się ta wiedza;)
Ściskam;*